|
|
|
 |
                                                  |
 |
|
|
Twórcy: Jobikz/Zkibwoy |
|
Okładka, tracklista
|
|
|
|
| |
|
1. Props 2. Skandale (ft. Wankej) 3. Młoda 4. Obskurw king 5. Czat na farta 6. Uniwersalny b-boy 7. To gówno jest nasze (ft. Maluch) 8. Brudne serca 9. Źli i łysi 10. Koszmarny piątek 11. Ostatni wers |
|
|
|
|
|
|
|
Recenzja
|
|
|
|
| |
Autor: bezkitu
Gdyby Source wydawano w Polsce Zkibwoy na bank by zagościł w rubryce Unsigned Hype.
Album zrobiony z Aderem bije większość podziemnych produkcji pod względem formy i treści. Równe flow od A do Z. Czy to funkowa pętla czy bardziej amerykański bit. Zkibwoy nie ma czasu robić słabych jointów. Ma za to dar opowiadania historii w taki sposób że czuję się wśród ludzi i miejsc o których nawija. No i ma ten kozacki akcent.
O tekstach można się rozwodzić długo. Dominują sprawne, dynamiczne obserwacje. Miejska mądrość bez sztampy i nudnych rozwiązań. Końcowy Ostatni wers zachęca do posłuchania kawałków raz jeszcze i wyłapania nowego wersu dnia (chyba że ktoś ma paranoję i doszuka się tam disów na czołówkę sceny i panią Hanię z warzywniaka).
Od premiery Obskurw king minęło już trochę czasu i zdążyłem usłyszeć Zkibwoya w kilku innych kawałkach i naprawdę mocno się jaram. Polski Nas? W przyszłości... czemu nie?
|
|
|
|
|
|
|
|
Download
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodano: 11 Sierpień 2005, 13:49:50 |
Wyświetleń: 6851 |
Ostatnia edycja: Nigdy |
|
|
|
|
|
|