|
|
|
 |
                                                  |
 |
|
|
Twórcy: Niczego Sobie |
|
Okładka, tracklista
|
|
|
|
| |
|
1. Intro 2. Świnia 3. To co lubię 4. Halohalo 5. Szuriken 6. Manifest 7. Bragging (ft. Kobra) 8. Co daje mi rap (ft. Hory) 9. Chwile (ft. Osa) 10. Dj Simo skit 11. W tej chwili ten skład 12. Potrzeba 2 (ft. Osa) 13. Zielone lata (ft. Ramona 23) 14. Po prostu outro (ft. Kada) 15. Bonus track - diss (ft. Kobra) |
|
|
|
|
|
|
|
Recenzja
|
|
|
|
| |
Zaryzykowałbym stwierdzenie, że to jedna z lepszych produkcji jakie zostały mi podesłane. Już intro pozytywnie mnie nastawiło, miłe dźwięki, ciekawe wstawki..
Pierwsze co się rzuca w oczy to na pewno nawijki, które są na pewno pewniejsze niż wiele rzeczy które otrzymuję przez zgłoszenia i nie tylko. Dykcja dobra, do tego dochodzi ekspresja, nie jest to monotonne recytowanie wersów do mikrofonu. Technika też dobra, widać, że chłopaki wiedzą o co w tym chodzi i się bawią słowami, chociaż dominują tu gęstsze pojedyncze rymy, a nie podwójne czy bardziej zaawansowane.
Strona muzyczna też ciekawa, bity są przyjemne, nie ma rażących dźwięków, które mogłyby odrzucać i kazałyby przełączyć na następny track. Głównie sa to spokojne produkcje, czasem klimat zmienia się na coś mocniejszego (np. "Manifest" czy "Co daje mi rap").
Goście wpasowują się bardzo dobrze, moim zdaniem są na bardzo podobnym poziomie jak gospodarze płyty, ani nie zaniżają poziomu, ani jakoś specjalnie nie windują wyżej.
Skoro już tak popropsowałem trochę to może przejdę do minusów, których nie ma tu za wiele, ale jednak są: po pierwsze widać inspiracje (niekoniecznie inspiracje w sensie kopiowanie, ale nieświadome przesiąknięcie) Guralem, czasem akcenty na wyrazach tak im wpadają jakbym słuchał wspomnianego Poznaniaka. Na akcentach się jednak nie kończy, bo w jakiejś części przejęli też to co nie jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem na rap: kawałki o wszystkim i niczym oraz bragga. Wiadomo, zdarzają się numery z treścią nad którą można pomyśleć, jednak są też tu takie które są po prostu rapem o rapie bądź rapem o czymkolwiek ze wskazaniem na braggowe przechwałki. Nie mówię, że to jest złe, w końcu muzyka to zabawa, mimo to mi osobiście to nie pasuje, bo lubię gdy ktoś ma coś do przekazania...
Reasumując: płyta na wysokim poziomie, warto zassać i myślę, że niejednej osobie się spodoba. |
|
|
|
|
|
|
|
Download
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodano: 22 Wrzesień 2005, 7:56:08 |
Wyświetleń: 1000 |
Ostatnia edycja: Nigdy |
|
|
|
|
|
|