|
|
|
 |
                                                        |
 |
|
|
Twórcy: Drutz Fundation, Łozo a.k.a. Pitahaya |
|
Okładka, tracklista
|
|
|
|
| |
|
1. Intro 2. Gorąco 3. A mi to lata 4. Na jedną noc 5. Skit 1 6. Biba na wyjeździe 7. Królewna 8. Byłem najebany 9. Skit 2 10. 2044 11. Nie mam kasy 12. Zdejmij bluzkę 13. Skit 3 14. Letni chill 15. Popelina 16. Outro |
|
|
|
|
|
|
|
Recenzja
|
|
|
|
| |
Album Bolsbendu to typowo rozrywkowy twór, nagrany dla zabawy przez kilku znajomych; kradzione bity, śmieszne wstawki i pomysły na kawałki czy skity - można to wszystko skompresować do krótkiego motta, cytując utwór "Gorąco": "dają nam to czego nikt inny nie ma, bo mają to coś z 71".
Gbs, Cake i Łozo z powerem wchodzą już w kolejnym kawałku na bicie zza naszej zachodniej granicy (Creutzfeld & Jacob - Witten), potem opowiadają swoje pijackie przygody z pannami "Na jedną noc", następnie skitem przedstawiają nam swe przyszłe plany wydawnicze i szturm na Eskę z hiciorem o dźwięku potłuczonego szkła.. Potem słyszymy o "Bibie na wyjeździe" energicznie nawinięte na drum'n'bassowym tracku, a tuż po tym ckliwy utworek "Królewna" o niczym innym jak właśnie o.. dziewczynach oczywiście. Żeby długo nie pozostawać w tak zniewieściałych warunkach tuż po tym mamy powrót do przewodniego motywu płyty - alkoholu; kawałek "Byłem najebany" już samym tytułem wskazuje na swą zawartość. I tak dalej, i tak dalej... Motywy kobiet, alkoholu, imprez i chillowania powracają w kilku kolejnych trackach, przerywane skitami z luźnymi gadkami typu reklama internetowych blogów - aż tu nagle: koniec albumu.
Słucha się tego przyjemnie, kawałek za kawałkiem przynosi nam parę fajnych wersów, ciekawych, melodyjnych nawijek i oczywiście duuuużo dobrej zabawy, bo to, że twórcy z Bolsbendu dobrze się bawili robiąc ten album słychać bardzo dobrze. Technicznie wszyscy trzej raperzy są średni, czasem zaniżający skalę do "znośni", czasem zawyżający do "dobrzy", ale nadrabiają to dobrymi stylami i konkretnym wpasowaniem się w bity (które nota bene są bardzo dobrze dobrane).
W momencie gdy to piszę stoimy u progu lipca, zbliżają się wakacje i myślę, że ten album mógłby umilić niejednego grilla wśród znajomych. |
|
|
|
|
|
|
|
Dodano: 1 Wrzesień 2005, 20:41:22 |
Wyświetleń: 2333 |
Ostatnia edycja: 21 Czerwiec 2006, 12:31:20 |
|
|
|
|
|
|