|
|
|
 |
                                                               |
 |
|
|
Twórcy: Dinal |
|
Okładka, tracklista
|
|
|
|
| |
|
1. Introfon 2. Mili ludzie 3. Zawiść w chuj (ft. Zkibwoy, Dj Deforma) 4. Spirala zła 5. Ty (ft. Lilu) 6. Papa Wankz 7. Lawsang zła 8. Bułki z szynką (ft. Dj Brk) 9. To nie jest ten (ft. Basiah, Dj Daniel Drumz) 10. Chryzantemy złociste 11. Zostawiłem mój portfel na Malince 12. Absolwenci 13. To jest ten 14. Siewka, bity ściema (ft. Michuj) 15. Talent (ft. Dj Daniel Drumz) 16. Konik, szamka, lulu 17. Autrofon |
|
|
|
|
|
|
|
Recenzja
|
|
|
|
| |
Autor: Muflon
Był taki czas w polskim rapie, a bylo to kilka lat temu, ze podwójne rymy były towarem bardzo ekskluzywnym i rzadko spotykanym. Właściwie każdy kto co jakiś czas wrzucał podwójnie złożenie w kawałku uchodził za mistrza techniki. Za takiego mistrza uchodził też wówczas Wankej - pierwsze skrzypce opolskiego Dinala.
Czasy sie zmieniają, polska scena poszła do przodu i dziś 70% EPek ukazujących się w necie opiera się na założeniu: "pierdolne podwójnego do imienia i nazwiska jakiegoś aktora, a potem piłkarza, rapera...itd". To z pewnością nurzy i musiało w końcu stać się nudne. Jak zatem się dzieje, że Wankej, który mimo, iż od lat opiera swój styl właśnie na podwójnych (ewentualnie potrojnych czy - rzecz jasna rzadziej - poczwórnych) jest wciąż lata świetlne przed całą plejadą naśladowców jego, Dizkreta czy Smarka, wyjaśnić jest ciężko. Faktem jednak jest, ze Wankz wciąż potrafii zachwycić złożeniem słów i przykryć nim niedostatki we flow (choć w tym temacie jest znacznie lepiej niz na "Kasecie") i mało wyrazistą barwę głosu. Nie należy się chyba bać stwierdzenia, że Wankej jest najlepszym technikiem w Polsce. No, przynajmniej ja się tego stwierdzenia nie boję...
Dodatkowo w rapie Wankza uwagę zwraca umiejętność tworzenia porównań bazujących na dwuznaczności różnych zwrotów (np."pierwszy wosk skręciłem na lewo jak Tomasz Gollob"). W ogole ta płyta jest pełna różnego rodzaju gier słownych.
To tyle w kwestii technicznej rapu na "W strefie jarania i...". Jak zaś jest z treścią? Klimat tekstów na płycie w skrócie określiłbym jako gorzki, ale jednak optymistyczny. Chlopaki wkurwiają się na niski poziom rapu w Polsce, na to że nie mogą utrzymać się z tego, że rapują i że hajs zgarniają słabsi od nich. Zaraz jednak później dodają, że rap jest dla nich dobrą zabawą i dalej będą go robić. Wszystko to przedstawione jest raczej w humorystycznym świetle.
Troche bardziej poważnie jest chyba tylko w "To jest ten joint" i "Zawiść w chuj" z bardzo dobrą gościnną zwrotką Zkibwoya, który jako jedyny swoim rapem dorównał Wankejowi. Poza nimi na płycie rapują jeszcze Karol i producenci Mejdej i Urb (tworzą fajny, luźny klimat, ale zdecydowanie lepiej sprawdzają się w roli bitmejkerow) oraz gościnnie Goldi i Lilu.
Muzycznie jest bez nowatorstwa, ale badzo przyjemnie, a o to przecież w gruncie rzeczy chodzi. Mejdej i Urb zrobili dobre, bujające klasyczne bity i należy ich pracę ocenić bardzo wysoko.
Jeżeli cenicie dobry underground (a skoro jesteście na tej stronie to chyba tak...) to koniecznie sprawdzcie tę płytę. Prawdopodobnie najlepszy nielegal w 2006 roku.
Rozpisałem się strasznie i pewnie mógłbym dodać coś jeszcze, ale jak słusznie zauważaja raperzy z Opola: "dobra pętla broni sie sama, a dobra zwrotka nie wymaga reklamy..." |
|
|
|
|
|
|
|
Download
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodano: 12 Październik 2006, 14:46:45 |
Wyświetleń: 7517 |
Ostatnia edycja: Nigdy |
|
|
|
|
|
|