|
|
|
 |
                  |
 |
|
|
Podstawowe Informacje
|
|
|
|
| |
|
Miasto: Opole Funkcja: Raper Zaloguj się by zobaczyć. Zobacz teź: Dinal |
|
|
|
|
|
|
|
Biografia
|
|
|
|
| |
No, na początku to nie słuchał rapu chyba, ale posłuchał to się ogarnął. Razem z Karolem K. pseudonim "Kalor" posiadali ministranckie teczki w jednej z parafialnych firm i jeździli na desce.
Po pewnym czasie zorientowali się, że pod rytm uderzających o asfalt desek mogą recytować rytmicznie swoje wiersze z szuflady (znaczy nie mieli wierszy w "szuflada" magazynie), zupełnie jak ci tubylcy z Gwinei, o których słyszeli w Radiu Opole i którzy to ponoć w 17 wieku w rytm wybijany rolkami przy ognisku wykrzykiwali swoje modły i przechwalali się kto zabił więcej lwów i zebrał więcej bananów (tu leżą miedzy innymi korzenie zjawiska znanego dzisiaj jako battle rap - patrz Tetris, Pogo, Pan Duże Pe), spór ten rozwziązywał przeważnie szaman (patrz Flintstone i ten łysy koleś ze śmieszną bródką z kolczykami). Ale wracajac do historii - Wankej poznał w liceum Urbka (patrz Urbek, tak wygląda baleron, ahaaaa), chodzili do klasy razem, ale razem nie palili jointów, razem wódki ze sobą nie pili. W drugiej klasie Wankej (jeszcze Wankej) stał się jedną-którąś opolskiego Zip składu pt. Opole Rażenia (patrz - śmiechawa) i tak rozpoczął to co do dzisiaj trwa.
Po 1999 czy jakoś tak, Urbek i Wankej będąc chujami jakimi są, stwierdzili że za fajnie rapują żeby dzieli się sławą z kimkolwiek i założyli Dinal Fristajl Podwójne Rymy. W tym momencie Wankej zaczął przepoczwarzać się w Pana Wankza, postać mityczną, wzorującą swój wygląd na figurze Dawida autorstwa Michała Anioła, a rymy na Chali2na`ie chyba, tylko że tak dukał mega.
No w sumie tam pojawił sie na płytach typu Zygzak co w Blendzie wyszło, to fajnie, tam Junoumi2 też fajne bo to winyl i spełnił marzenie życia nagrania numeru z Onarem, na Kreta płytę też nagrał jako Wanklej (patrz - ho ho ho śmiejemy sie z literówki) ale ona się nie sprzedała, na co głównie klnie Urbek, bo by dziś był bogaty. Potem słynna "Kaseta demonstracyjna", która też taka słynna nie jest, słynny jest zjebany master i nie wiem co jeszcze. Później se "Moda na sos" miała być, ale nie ma i nie będzie i dobrze, chociaż numer z Lilu mega fajny, ale będzie za to nowa płyta dla fanów Pana Wankza i nie tylko (w sensie że dla antyfanów też, Dinal nie zamyka sie w jednej kategorii, to muzyka dla wszystkich, matek, żon i kochanek w labiryncie ludzkich spraw, ale Jan Englert to plejboj tenisista nie?).
Podsumowując, Pan Wankz to student 5 roku socjologii ze średnią 5.0 i promotorem z George Washington Univeristy, więc naukowo nie ma chuja we wsi. Kocha A. jak kocha hantle i zdrowie. Nie pije (przeważnie), nie pali (definytywnie) i nie przedrzeźnia swojej matki co i powinieneś Ty czynić nicponiowaty urwisie. Pragnie pokoju na świecie i żeby wszystkie dzieci miały co jeść, zimą dokłada słoninki sikorkom do karmnika, wzorowy obywatel, co nie znaczy że nie odsiedział swojego za błędy młodości. Jest ogólnie fajny typ, ale rozumie że można go nie lubić, bo to as, a asów nieasy nie lubią. |
|
|
|
|
|
Dodano: 17 Listopad 2005, 9:31:55 |
Wyświetleń: 4859 |
Ostatnia edycja: Nigdy |
|
|
|
|
|
|